"THE DUKE" 

Dawno, dawno temu, podczas pobytu we Wrocławiu, w tamtejszym sklepie modelarskim natknąłem się na zestaw modelu typy „tartak”. Rysunek na pudle nie budził specjalnego entuzjazmu stąd sprzedający widząc moje zainteresowanie bardzo zachęcał do kupna. Ciekawe było to, że nie podany był producent tego zestawu. Instrukcje i opisy w językach niemieckim i angielskim, rysunki montażowe (w skali 1:1) wykonane na bardzo dobrym papierze kredowym. Na obrazku opakowania widoczny był rysunek samolotu wzorowanego na myśliwcach z okresu I Wojny Światowej. Po obejrzeniu zawartości  opakowania zapadła decyzja – kupuję. Model w pudle leżał w zakamarkach modelarni i dojrzewał. Wreszcie przyszedł czas i na niego. Prace montażowe przebiegały bardzo sprawnie. Elementy zestawu (balsa, sklejki, listwy sosnowe i inne) były bardzo dobrej jakości i co ciekawe - nie wycinane laserem, a wytłaczane chyba prasą (zastanawia technologia którą zastosowano – piękne równe krawędzie bez zniekształceń). W zestawie brak było kół.

Konstrukcja modelu typowa: kadłub kratownicowy, wzmocniony w części przedniej sklejką (solidny przód modelu). Stateczniki poziomy i pionowy konstrukcyjne, owiewka silnika z PCV posłużyła jako kopyto do owiewki z laminatu). Ster wysokości i kierunku z deski balsowej. Bardzo ciekawy płat osadzony wysoko na baldachimie bez wzniosu (równy na całej długości jak deska). Płat konstrukcyjny płasko-wypukły z charakterystycznymi końcówkami. Lotki konstrukcyjne napędzane dwoma serwami umieszczonymi w centropłacie. Środkowa część płata z kesonem od natarcia do spływu, wzmocniona laminatem. Jako napęd producent proponował silnik 6,5 cm³ 2T.
 
Po montażu konstrukcji przyszedł czas na pokrycie modelu. Producent proponował pokrycie papierem japońskim z cellonem. W moim modelu użyłem folii o fakturze płótna (Oratex) koloru: góra khaki, dół błękitny. Oznakowanie modelu wzorowane na angielskich samolotach, zapożyczone z literatury traktującej o lotnictwie w I Wojnie Światowej. Wyszło chyba dobrze.
 
Dane modelu:
          • rozpiętość: 1685 mm,
          • długość: 1240 mm,
          • powierzchnia nośna (całkowita): 60 dm²,
          • waga do lotu (bez paliwa): 3900 g,
          • obciążenie powierzchni: 65 g/dm²,
          • napęd: Saito 72 4T,
          • śmigło: Graupner 12,5x6,
          • zbiornika paliwa: Kavan 480 ml,
 
elektronika:
          • odbiornik: Graupner DS 19,
          • lotki: 2xHS 125MG,
          • kierunek: Graupner C 577,
          • wysokość: Graupner C 5077,
          • przepustnica silnika: Graupner C507,
          • zasilanie pokładowe: LiPo 7,4 V 1500mA.
 
Po zamontowaniu uzbrojenia pokładowego (karabin maszynowy) przyszedł czas na dotarcie silnika, wstępne regulacje, próby kołowania i... piękny start do pierwszego lotu.
W powietrzu nie wymagał dużego trymowania. Bardzo wdzięczny w pilotażu i przede wszystkim niezwykle widowiskowy. Napęd dobrałem idealnie, lekki zapas mocy, ale przede wszystkim ten dźwięk czterotakta w powietrzu - sama przyjemność słuchania. 
 
Po zakończeni prac montażowych model długo czekał na oblot. Okazał się wdzięcznym eksponatem prezentowanym na imprezach związanych z lotnictwem (m.in.w koszalińskim muzeum, Dniach Koszalina czy przedsięwzięciu pod nazwą: „Noc w bibliotece” w dziale zawierającym literaturę lotniczą. Kiedy gotowy The Duke czekał na „powąchanie powietrza” natknąłem się na zestaw tego model oferowany przez sklepy modelarskie, ale był już firmowany przez Svensona. Ciekawy jestem jaka jest historia tego mojego zestawu - no name?
 
Zapraszam do obejrzenia zdjęć zrobionych na lotnisku (Tomek – wielkie dzięki za relację fotograficzną z historycznego oblotu).